Jak zrobić makijaż wieczorowy – krok po kroku

Jak zrobić makijaż wieczorowy – krok po kroku

Makijaż wieczorowy powinien wyglądać dobrze nie tylko z bliska, ale też w sztucznym świetle, na zdjęciach i po kilku godzinach noszenia. Dlatego liczy się nie tylko kolor cieni czy szminki, ale przede wszystkim kolejność nakładania kosmetyków, przygotowanie skóry i trwałość. Wieczorem można pozwolić sobie na mocniejszy efekt, ale nie oznacza to nakładania wszystkiego naraz. Dobrze wykonany makijaż wieczorowy opiera się na jednym dominującym akcencie i czystym wykończeniu. Dzięki temu twarz wygląda świeżo, a nie ciężko.

Przygotowanie cery przed makijażem

Wieczorowy makijaż najlepiej prezentuje się na gładkiej, dobrze nawilżonej skórze. Jeśli cera jest sucha, podkład zacznie osadzać się na suchych skórkach i nawet najdroższy kosmetyk nie da dobrego efektu. Z kolei przy cerze tłustej bez przygotowania makijaż szybciej się rozpuści, szczególnie w strefie T.

Na około 20-30 minut przed malowaniem warto umyć twarz delikatnym żelem, nałożyć lekki krem i dać mu chwilę na wchłonięcie. Zbyt gruba warstwa pielęgnacji pod makijażem to częsty błąd, bo podkład zaczyna się ślizgać. Jeśli skóra ma tendencję do świecenia, lepiej sięgnąć po krem nawilżający o lekkiej formule niż po tłusty preparat odżywczy.

Baza pod makijaż nie jest obowiązkowa, ale przy wyjściowym makijażu często naprawdę się przydaje. Wygładza strukturę skóry, pomaga przedłużyć trwałość i ułatwia równomierne rozprowadzenie podkładu. Przy rozszerzonych porach dobrze sprawdza się baza wygładzająca, a przy cerze zmęczonej – rozświetlająca, ale bez dużych drobinek.

Jeśli planowane jest mocne smokey eye albo ciemne cienie, wygodniej najpierw wykonać makijaż oczu, a dopiero później przejść do cery. Osypane cienie łatwiej wtedy usunąć bez niszczenia podkładu.

Kosmetyki i narzędzia, które warto przygotować

Przed rozpoczęciem dobrze mieć wszystko pod ręką. Wieczorowy makijaż robi się spokojniej i dokładniej, gdy nie trzeba co chwilę szukać pędzla albo temperówki. Nie potrzeba wielkiego kufra kosmetyków, ale kilka rzeczy naprawdę ułatwia pracę.

  • podkład o średnim lub mocniejszym kryciu, dopasowany do szyi
  • korektor pod oczy i punktowo na niedoskonałości
  • puder sypki lub prasowany do utrwalenia
  • bronzer, róż i ewentualnie rozświetlacz
  • baza pod cienie lub korektor na powiekę
  • paleta cieni: mat przejściowy, ciemniejszy cień i błysk
  • eyeliner lub kredka oraz tusz do rzęs
  • produkt do brwi
  • konturówka i pomadka albo błyszczyk
  • gąbeczka, pędzel do podkładu, puchaty pędzel do blendowania i mniejszy pędzel do detali

Warto zwrócić uwagę na czystość narzędzi. Brudne pędzle nie tylko pogarszają efekt, ale też mogą podrażniać skórę i sprzyjać powstawaniu niedoskonałości. Jeśli oczy są wrażliwe albo występuje skłonność do alergii, bezpieczniej wybierać kosmetyki przebadane okulistycznie i nie używać przeterminowanych tuszów czy eyelinerów.

Makijaż twarzy krok po kroku

Przy wieczorowym makijażu skóra powinna wyglądać równo, ale nadal naturalnie. Zbyt gruba warstwa produktów postarza i podkreśla fakturę cery. Lepiej dobudowywać krycie cienkimi warstwami niż próbować zakryć wszystko jednym ruchem.

  1. Nałóż bazę, jeśli jest potrzebna, i odczekaj chwilę.
  2. Rozprowadź podkład cienką warstwą od środka twarzy na zewnątrz. Najwięcej produktu zwykle potrzeba przy nosie, policzkach i brodzie.
  3. Wklep korektor pod oczy oraz miejscowo tam, gdzie potrzebne jest dodatkowe krycie. Nie nakładaj go od razu za dużo pod dolną powiekę, bo może zebrać się w załamaniach.
  4. Utrwal puderem przede wszystkim strefę T i okolice nosa. Przy suchej cerze nie ma potrzeby pudrowania całej twarzy grubą warstwą.
  5. Wymodeluj twarz bronzerem. Nakładaj go lekko pod kością policzkową, przy linii włosów i delikatnie na żuchwę.
  6. Dodaj róż, bo to on sprawia, że cera nie wygląda płasko po kryjącym podkładzie. Najlepiej wygląda lekko roztarty ku skroniom.
  7. Rozświetlacz nałóż oszczędnie na szczyty kości policzkowych, łuk kupidyna i ewentualnie wewnętrzny kącik oka.

Przy zdjęciach z lampą błyskową warto uważać z pudrami o wysokiej zawartości krzemionki, bo potrafią dać jasną plamę pod oczami i na czole. Lepiej postawić na puder drobno zmielony, ale bez mocnego efektu flashback. To szczegół, który na żywo bywa niewidoczny, a na zdjęciach od razu rzuca się w oczy.

Konturowanie bez ciężkiego efektu

Wieczorowy makijaż często kojarzy się z mocnym konturowaniem, ale w praktyce znacznie lepiej sprawdza się miękki modelunek. Bronzer ma imitować naturalny cień, a nie tworzyć wyraźne pasy na policzkach. Dlatego najlepiej zaczynać od niewielkiej ilości produktu i stopniowo dokładać kolor.

Jeśli twarz jest okrągła, bronzer można lekko przeciągnąć od ucha w stronę środka policzka, ale nie za blisko ust. Przy twarzy pociągłej lepiej skupić się bardziej na zewnętrznych partiach i nie schodzić zbyt nisko. Róż i bronzer powinny się ze sobą delikatnie łączyć, a nie kończyć nagłą kreską.

Produkty kremowe dają bardziej świeży efekt, ale wymagają szybszej pracy. Produkty pudrowe łatwiej kontrolować, zwłaszcza osobie początkującej. Jeśli używany jest bronzer o ciepłym odcieniu, nie należy nakładać go zbyt blisko boków nosa, bo może dawać pomarańczowy efekt.

Rozświetlacz warto traktować jako dodatek, a nie główny element. W wieczorowym świetle zbyt dużo błysku na całej twarzy podkreśla pory i nierówności. Dużo lepiej wygląda punktowe odbicie światła w dobrze dobranych miejscach.

Makijaż oczu, który robi efekt wieczorowy

To właśnie oczy najczęściej są centrum wieczorowego makijażu. Nie trzeba od razu wykonywać skomplikowanego cut crease. Najbezpieczniejsza i najbardziej uniwersalna opcja to przejście od jasnego cienia, przez średni mat, do ciemniejszego akcentu w zewnętrznym kąciku oraz błysku na środku powieki.

Jak budować cienie krok po kroku

Najpierw warto nałożyć na powiekę bazę pod cienie albo cienką warstwę korektora przypudrowaną tylko odrobinę. Dzięki temu cienie lepiej się trzymają i łatwiej się rozcierają. Bez tej warstwy pigment często zbiera się w załamaniu powieki już po godzinie.

Jako pierwszy nakłada się cień przejściowy, czyli średni, matowy odcień zbliżony do beżu, karmelu albo chłodnego brązu. Powinien znaleźć się w załamaniu powieki i lekko ponad nim. Ten kolor wyznacza kształt całego makijażu i sprawia, że kolejne odcienie rozcierają się bez plam.

Następnie przychodzi czas na ciemniejszy cień w zewnętrznym kąciku. Nakłada się go małym pędzlem, a później rozciera granice czystym pędzlem do blendowania. Lepiej dodać trzy cienkie warstwy niż jedną grubą. Przy makijażu wieczorowym to właśnie stopniowanie koloru daje elegancki efekt.

Na ruchomą powiekę dobrze wygląda cień satynowy albo błyszczący. Można wklepać go palcem, bo wtedy zwykle daje mocniejszy połysk niż pędzel. Jeśli efekt ma być bardziej wyrazisty, pędzel można lekko zwilżyć, ale nie każdy cień to lubi, więc wcześniej warto sprawdzić jego formułę.

Kreska, dolna powieka i rzęsy

Kreska eyelinerem nie jest obowiązkowa. Jeśli sprawia trudność, dużo łatwiej uzyskać podobne podkreślenie oka ciemnym cieniem lub miękką kredką roztartą przy linii rzęs. Taki efekt wygląda łagodniej i wybacza drobne nierówności.

Dolna powieka nie powinna pozostać całkiem pusta, bo wtedy górna część oka może wydawać się za ciężka. Wystarczy przeciągnąć pod dolnymi rzęsami odrobinę cienia przejściowego i ciemniejszy akcent przy zewnętrznym kąciku. Wszystko trzeba dobrze rozetrzeć, żeby nie powstała twarda linia.

Przed tuszem warto podkręcić rzęsy zalotką, ale tylko na czystych rzęsach. Używanie zalotki po nałożeniu tuszu może je osłabić i połamać. Tusz najlepiej nakładać od nasady, lekko poruszając szczoteczką na boki. Dzięki temu rzęsy są bardziej rozdzielone i wydają się gęstsze.

Jeśli planowane są sztuczne rzęsy, lepiej wybierać modele dopasowane do kształtu oka, a nie najdłuższe z możliwych. Zbyt ciężkie rzęsy mogą obciążyć powiekę i optycznie zmniejszyć oko. Klej musi być przeznaczony do okolic oczu, a przy skłonności do podrażnień rozsądnie wcześniej wykonać próbę uczuleniową.

Mocne oko i mocne usta jednocześnie rzadko dają elegancki efekt. Jeśli na powiece pojawia się ciemne smokey albo wyrazista kreska z błyskiem, bezpieczniej postawić na spokojniejszy kolor ust.

Brwi i usta jako wykończenie całości

Brwi porządkują całą twarz. Nawet pięknie roztarte cienie nie będą wyglądały dobrze, jeśli brwi pozostaną zupełnie bez kształtu. Nie trzeba ich jednak rysować od linijki. W wieczorowym makijażu najlepiej sprawdza się miękko uzupełniony łuk i włoski przeczesane żelem.

Produkt do brwi warto dobrać o ton jaśniejszy niż bardzo ciemne włosy i o ton chłodniejszy niż ciepłe blondy. Zbyt ciemne brwi szybko dominują twarz i dają ciężki efekt. Najwięcej koloru zwykle potrzeba w ogonku i w miejscach przerzedzonych, a przód brwi powinien pozostać lżejszy.

Usta dobrze przygotować wcześniej, nakładając cienką warstwę balsamu jeszcze przed rozpoczęciem makijażu oczu. Tuż przed pomadką nadmiar produktu trzeba usunąć chusteczką, bo tłusta warstwa skraca trwałość koloru. Konturówka pomaga nie tylko obrysować kształt ust, ale też przedłuża trwałość pomadki, jeśli wypełni się nią całe usta.

Przy klasycznym makijażu wieczorowym dobrze sprawdzają się odcienie nude, przygaszonego różu, ceglanej czerwieni albo klasycznej czerwieni. Matowe pomadki są zwykle trwalsze, ale mocniej podkreślają suche skórki. Satyna i kremowe wykończenie dają bardziej świeży wygląd, choć mogą wymagać poprawek w ciągu wieczoru.

Utrwalenie makijażu i poprawki w trakcie wieczoru

Po zakończeniu makijażu warto spojrzeć na twarz w dziennym świetle oraz w sztucznym oświetleniu. Czasem to, co przy lustrze wydaje się idealnie roztarte, w mocniejszym świetle pokazuje granice bronzera albo zbyt jasny korektor pod oczami. Taka krótka kontrola pozwala uniknąć rozczarowania po pierwszym zdjęciu.

Do utrwalenia przydaje się spray fixing lub mgiełka utrwalająca. Taki produkt scala warstwy pudrowe z podkładem i sprawia, że skóra wygląda mniej sucho. Nie zastępuje pudru przy tłustej cerze, ale dobrze domyka cały makijaż. Wystarczy kilka psiknięć z odpowiedniej odległości, zgodnie z zaleceniem producenta.

Na wyjście warto zabrać tylko to, co naprawdę się przyda: pomadkę, mały puder lub bibułki matujące i ewentualnie korektor. Bibułki są szczególnie wygodne, bo zbierają nadmiar sebum bez dokładania kolejnych warstw pudru. Dzięki temu makijaż po kilku godzinach nadal wygląda świeżo, a nie ciężko.

Jeśli makijaż ma przetrwać długie wesele, imprezę albo sesję zdjęciową, nie należy pocierać twarzy dłońmi i często poprawiać okolicy oczu. Nawet trwałe kosmetyki słabiej znoszą tarcie niż samo upływanie czasu. Najlepszy efekt daje staranne wykonanie od początku i drobne, przemyślane poprawki zamiast dokładania kolejnych warstw wszystkiego.