Elżbieta Słoboda – kim jest?

Elżbieta Słoboda – kim jest?

Elżbieta Słoboda to polska aktorka teatralna i filmowa, która w ciągu swojej kariery przeszła drogę od wrocławskiej sceny pantomimicznej, przez nowojorskie Actors Studio, aż po polskie ekrany telewizyjne i sale wykładowe. Urodziła się 7 grudnia 1959 roku i zmarła 14 marca 2018 roku na Sycylii — w wieku zaledwie 58 lat. Szerszej publiczności znana była przede wszystkim z ról serialowych, ale jej prawdziwy dorobek wykraczał daleko poza to, co widzowie mogli zobaczyć na ekranie. Była też cenionym pedagogiem aktorskim, który metodę Stanisławskiego przekazywał kolejnym pokoleniom polskich twórców.

Początki kariery — Wrocław i pantomima

Elżbieta Słoboda urodziła się 7 grudnia 1959 roku, a swoją przygodę z aktorstwem rozpoczęła na przełomie lat 70. i 80., występując we Wrocławskim Teatrze Pantomimy. To właśnie tam kształtowała warsztat, który później rozwijała za oceanem. Pantomima wymaga od aktora wyjątkowej kontroli ciała i ekspresji bez słów — trudna szkoła, ale dająca solidne podstawy do dalszej pracy scenicznej.

Wtedy też zagrała pierwszą rolę telewizyjną — epizod w serialu „07 zgłoś się”, gdzie wcielała się w ofiarę mordercy. Rola była tak niewielka, że jej nazwisko nie znalazło się w napisach końcowych. Mimo to był to pierwszy krok w stronę ekranu — i sygnał, że aktorstwo telewizyjne będzie częścią jej drogi.

Nowy Jork i Actors Studio — przełom

W latach 90. wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie zagrała m.in. w filmie „Kandydat” w reżyserii Jonathana Demme’a oraz w licznych nowojorskich przedstawieniach teatralnych. Ukończyła tam nowojorską Actors Studio Drama School z tytułem magistra sztuk pięknych w 2003 roku.

W USA zdobyła tytuł magistra w legendarnej szkole Actors Studio, której absolwentami są m.in. Marlon Brando, Al Pacino czy Marilyn Monroe. To nie był przypadkowy wybór uczelni — to jedna z najbardziej prestiżowych instytucji kształcących aktorów na świecie, znana z rygorystycznego podejścia do rzemiosła.

Actors Studio Drama School w Nowym Jorku kształci aktorów metodą Konstantina Stanisławskiego — technika ta zakłada pełne emocjonalne utożsamienie się aktora z graną postacią. Jej absolwentami są m.in. Marlon Brando, Al Pacino i Marilyn Monroe.

W USA zagrała w filmie „Manchurian Candidate” w reżyserii Jonathana Demme’a, a oprócz tego brała udział w nowojorskich przedstawieniach teatralnych, m.in. w „Antygonie”. Udział w hollywoodzkiej produkcji u uznanego reżysera był rzadkim osiągnięciem dla polskiej aktorki działającej w Stanach.

Powrót do Polski i serialowe role

Po powrocie z USA Elżbieta Słoboda nie zniknęła z ekranów — wręcz przeciwnie. Była aktorką teatralną i filmową, a widzowie mogli oglądać ją w wielu znanych serialach, takich jak „Plebania”, „Usta usta”, „Szpilki na Giewoncie”, „Prawo Agaty”, „Na dobre i na złe” czy „I kto tu rządzi”.

„I kto tu rządzi” — rola, którą zapamiętano

Aktorki grały razem w serialu „I kto tu rządzi”, który emitował Polsat w latach 2007–2008. Elżbieta Słoboda wcielała się w postać Barbary Zamojskiej, matki Agaty. To właśnie ta rola przyniosła jej największą rozpoznawalność wśród szerokiej publiczności.

Małgorzata Foremniak, która w serialu grała jej córkę, wspominała Słobodę ciepło. Imponowało jej to, że mimo swojego wieku miała w sobie odwagę. Jak mówiła Foremniak — Ela grała jej zwariowaną mamę, która zawsze miała niesamowite pomysły, i nigdy one nie wypalały, ale chciała dobrze. Ela była bardzo jasną osobą. Taką trochę nie stąd.

„Na dobre i na złe” i inne produkcje

Szerszej publiczności znana była jako profesor Anna Zamenhoff w serialu „Na dobre i na złe” oraz jako zwariowana babcia z „I kto tu rządzi”. Zaangażowana była również w produkcje takie jak seriale „Klan”, „Samo życie”, „Usta usta” i „Szpilki na Giewoncie”.

Po powrocie do Polski grała też w „Małej maturze 1943”. Filmografia Elżbiety Słobody obejmuje zarówno kino, jak i telewizję — łącznie zagrała w 8 filmach i kilku serialach. Nie była aktorką, która goni za ilością — raczej wybierała projekty, w które mogła się naprawdę zaangażować.

Pedagog — The Method w polskich szkołach filmowych

Równolegle do pracy aktorskiej Elżbieta Słoboda rozwijała się jako wykładowczyni. To właśnie ta sfera jej działalności budziła szczery podziw wśród tych, którzy mieli okazję obserwować ją z bliska. Była wykładowcą techniki aktorskiej Stanisławskiego w Warszawskiej Szkole Filmowej, Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, a także Manhattan Film Academy w Dubaju.

Wykładała Podstawową Technikę Aktorską, tzw. The Method, w Warszawskiej Szkole Filmowej. Swoich studentów uczyła metodą Lee Strasberga. To podejście, wywodzące się z tradycji Stanisławskiego, zakłada głębokie emocjonalne zaangażowanie aktora — nie granie postaci, ale bycie nią.

Zbigniew Hołdys o Elżbiecie Słobodzie jako pedagog: „Widziałem jak w Warszawskiej Szkole Filmowej z amatorów, ludzi, co przyszli prosto z ulicy, czyniła wrażliwe, nieprawdopodobnie przejmujące postaci teatralne i filmowe. Jak czyniła ich lepszymi ludźmi, otwierała ich dusze, uczyła grać techniką, jaką posługują się najlepsi — Meryl Streep czy Al Pacino”.

Dawała też lekcje otwarte aktorstwa podczas Salonu Szkolnictwa Artystycznego. Jej działalność pedagogiczna wykraczała więc poza mury uczelni — starała się dotrzeć do jak najszerszego grona osób zainteresowanych aktorstwem.

Życie prywatne — skrytość jako wybór

O życiu prywatnym Elżbiety Słobody wiadomo było niewiele — i wydaje się, że był to świadomy wybór. W środowisku, gdzie wielu artystów chętnie dzieli się każdym szczegółem swojej codzienności, ona konsekwentnie chroniła prywatność. Nie ma potwierdzonych informacji o jej partnerze czy dzieciach — ta sfera życia pozostaje nieznana.

Elżbieta Słoboda przyjaźniła się ze Zbigniewem Hołdysem. To właśnie on, po jej śmierci, jako jeden z pierwszych zabrał publicznie głos i przekazał informację o jej odejściu. Przyjaźń z muzykiem i publicystą świadczy o tym, że Słoboda poruszała się w szerokich kręgach artystycznych, wykraczając poza środowisko aktorskie.

Choroba i śmierć

Karierę Elżbiety Słobody przerwała choroba nowotworowa. Aktorka była znana z niekonwencjonalnego podejścia do życia. Pomimo długiej choroby nowotworowej odrzucała tradycyjne metody leczenia, takie jak operacje chirurgiczne. Zamiast tego wybrała własną drogę.

Chorowała od lat, ale odrzucała chirurgów — wybrała drogę holistyczną, medytacje, diety, modlitwy, metody naturalne. Elżbieta Słoboda zmarła 14 marca 2018 roku na Sycylii, jednak informacja o jej odejściu dotarła do mediów prawie miesiąc później.

Informację o jej śmierci przekazał w 2018 roku Zbigniew Hołdys za pośrednictwem mediów społecznościowych. Informacje o odejściu artystki przekazał dopiero jej przyjaciel. Nawet odejście miała na swoich warunkach — po cichu, z dala od kamer i nagłówków.

Spuścizna

Elżbieta Słoboda pozostawiła po sobie coś, czego nie da się zmierzyć liczbą zagranych ról. Zbigniew Hołdys wspomniał, jak ogromny wpływ miała na rozwój wielu młodych aktorów, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Studenci, których uczyła w Warszawskiej Szkole Filmowej, Łódzkiej Filmówce czy w Dubaju, zabrali ze sobą metodę, którą im przekazała.

Jej droga — od Wrocławia, przez Nowy Jork, do polskich ekranów i sal wykładowych — pokazuje, że traktowała aktorstwo jako coś więcej niż zawód. Była jedną z nielicznych polskich artystek, które zdobyły pełne wykształcenie w Actors Studio i świadomie wróciły do kraju, żeby to, czego się nauczyły, przekazać dalej.